Wartość zawarta w towarze równa się czasowi pracy, którego wymaga jego sporządzenie, a suma tej pracy składa się z pracy opłaconej i nieopłaconej. Natomiast dla kapitalisty koszty towaru skladają się tylko z tej części uprzedmiotowionej w nim pracy, za ktorą kapitalista zapłacił. Zawarta w towarze praca dodatkowa nic kapitalistę nie kosztuje, chociaż robotnika kosztuje pracę tak samo jak praca opłacona i chociaż tworzy wartość tak samo jak praca opłacona oraz wchodzi do towaru jako część składowa jego wartości.
Zysk kapitalisty pochodzi stąd, że ma on do sprzedania coś, za co nie zapłacił. Wartością dodatkową bądź zyskiem jest właśnie nadwyżka wartości towaru ponad jego cenę kosztu, tj. nadwyżka zawartej w towarze ogólnej sumy pracy ponad zawartą w nim ilość pracy opłaconej.
Karol Marks – Kapitał, tom III
W chwili obecnej [tj. 1888 r.] Manifest jest niewątpliwie najbardziej rozpowszechnionym, najbardziej międzynarodowym dziełem całej literatury socjalistycznej... A przecież w chwili, kiedy został napisany, nie mogliśmy go nazwać manifestem socjalistycznym.
W roku 1847 socjalistami nazywano, z jednej strony, zwolenników różnych systemów utopijnych... z drugiej strony socjalistami nazywano najrozmaitszych znachorów socjalnych, którzy obiecywali usunąć wszelkie plagi społeczne za pomocą przeróżnych cudownych leków, bez najmniejszego uszczerbku dla kapitału i zysku. W obu wypadkach byli to ludzie stojący poza ruchem klasy robotniczej i szukający poparcia raczej u klas „oświeconych”. Natomiast ta część robotników, która przekonawszy się o niedostateczności przewrotów wyłącznie politycznych żądała zasadniczej przebudowy społeczeństwa, nazywała siebie wówczas komunistyczną...
Tak więc socjalizm był w roku 1847 ruchem stanu średniego, komunizm – ruchem klasy robotniczej... A skoro od samego początku byliśmy zdania, że „wyzwolenie klasy robotniczej musi być dziełem samej klasy robotniczej”, nie mogliśmy ani przez chwilę mieć wątpliwości, którą z tych dwóch nazw należy wybrać. Co więcej, nie przychodziło nam i później nigdy na myśl wyrzekać się jej.
Fryderyk Engels, Przedmowa do angielskiego wydania Manifestu z roku 1888
Robotnik wytwarza nie dla siebie, lecz dla kapitału...
Jeżeli wolno zaczerpnąć przykład spoza dziedziny produkcji materialnej, to nauczyciel szkolny jest robotnikiem produkcyjnym wówczas, gdy nie tylko urabia umysły dzieci, lecz również sam się zapracowuje gwoli zbogacenia przedsiębiorcy. Stosunek nie zmienia się wcale przez to, że przedsiębiorca włożył swój kapitał w fabrykę oświaty, a nie w fabrykę kiełbas...
Jak ma się sprawa z handlowymi robotnikami najemnymi, których zatrudnia kapitalista handlowy, w tym przypadku handlarz towarów [...jeden pracownik prowadzi księgi, drugi kasę, trzeci koresponduje, ten dokonuje zakupów, ów spredaje, tamten podróżuje itd.]? Z jednej strony, taki robotnik handlowy jest robotnikiem najemnym jak każdy inny...
Karol Marks – Kapitał t. I & III
Całe społeczeństwo rozszczepia się coraz bardziej na dwa wielkie wrogie obozy, na dwie wielkie, wręcz przeciwstawne sobie klasy: burżuazję i proletariat...
Przez burżuazję należy rozumieć klasę nowoczesnych kapitalistów, właścicieli środków produkcji, korzystających z pracy najemnej. Przez proletariat – klasę nowoczesnych robotników najemnych, którzy nie posiadając środków produkcji zmuszeni są, by istnieć, sprzedawać swą siłę roboczą...
Wszystkie dotychczasowe ruchy były ruchami mniejszości lub w interesie mniejszości. Ruch proletariacki jest samodzielnym ruchem ogromnej większości w interesie ogromnej większości...
Podstawowym warunkiem istnienia i panowania klasy burżuazji jest nagromadzanie bogactwa w rękach osób prywatnych, tworzenie i pomnażanie kapitału; warunkiem istnienia kapitału jest praca najemna.
Karol Marks & Fryderyk Engels – Manifest Komunistyczny, 1848
Przed Grand Jury w Londynie stają jako oskarżeni trzej robotnicy kolejowi, konduktor pociągu osobowego, maszynista i sygnalista. Wielka katastrofa kolejowa wyprawiła na tamten świat setki pasażerów. Przyczyną nieszczęścia jest niedbalstwo robotników. Wobec przysięgłych oświadczają oni jednomyślnie, że przed 10 lub 12 laty ich praca trwała tylko 8 godzin dziennie. W ciągu ostatnich 5 lub 6 lat pracę ich wyśrubowano do 14, 18 i 20 godzin, a przy szczególnie silnym napływie podróżnych, np. gdy uruchamiane są pociągi wycieczkowe, praca ich trwa często bez przerwy 40 do 50 godzin. Są oni zwykłymi ludźmi, nie są z żelaza. Ich zdolność do pracy w pewnej chwili zawodzi. Ogarnia ich znużenie. Ich mózg przestaje myśleć, a oczy – widzieć.
Ze wszech miar „czcigodny przysięgły brytyjski” odpowiada na to werdyktem, który za zabójstwo oddaje ich pod sąd kryminalny, a w skromnym dodatku wyraża pobożne życzenie, aby panowie kolejowi magnaci kapitału zechcieli w przyszłości przecież być trochę rozrzutniejsi, gdy idzie o nabywanie potrzebnej liczby „sił roboczych”, a trochę „wstrzemięźliwsi” czy „powściągliwsi”, czy „oszczędniejsi”, gdy idzie o wysysanie opłaconej przez nich siły roboczej.
Karol Marks –
Kapitał t. I, 1867
Wśród europejskich partii robotniczych ateizm jest czymś zgoła naturalnym...
O ogromnej większości niemieckich socjaldemokratycznych robotników można nawet powiedzieć, że ateizm jest już dla nich przeżytkiem; to czysto negatywne słowo jest już w odniesieniu do nich nieaktualne, ponieważ ich negatywny stosunek do wiary w Boga ma charakter nie teoretyczny, lecz praktyczny; po prostu uporali się z Bogiem, żyją i myślą w rzeczywistym świecie i dlatego są materialistami.
Fryderyk Engels –
Literatura emigracyjna, 1874
Materializm uznaje przyrodę za jedyną rzeczywistość...
Materialny, zmysłowo postrzegalny świat, do którego sami należymy, jest jedyną rzeczywistością... nasza świadomość i myślenie, chociaż wydają się tak nadzmysłowe, są wytworem materialnego, cielesnego organu: mózgu.
Fryderyk Engels –
Ludwik Feuerbach i zmierzch klasycznej filozofii niemieckiej, 1886
Wszelka religia jest tylko fantastycznym odzwierciedleniem w głowach ludzkich tych zewnętrznych sił, które rządzą codziennym bytem ludzi, odzwierciedleniem, w którym siły ziemskie przybierają postać sił nadziemskich. W początkach dziejów przedmiotami tego odzwierciedlenia są zrazu siły przyrody, przybierające w dalszym rozwoju procesu ich personifikacji u różnych ludów najrozmaitsze, najróżnorodniejsze postacie...
Rychło jednak obok sił przyrody zaczynają też działać siły społeczne, które przeciwstawiają się ludziom jako siły tak samo im obce i na początku tak samo niewytłumaczalne, panujące nad nimi z tą samą na pozór koniecznością naturalną, co same siły przyrody...
W dzisiejszym, burżuazyjnym społeczeństwie panują nad ludźmi jak obca jakaś siła przez nich samych stworzone stosunki ekonomiczne, przez nich samych wytworzone środki produkcji. Istnieje więc nadal faktyczne podłoże dla refleksu o charakterze religijnym, a wraz z nim i sam refleks religijny.
Fryderyk Engels – Anty-Dühring, 1877